Arrow-long-left
#10
PL|EN

Wstępniak

Krytyka

Na kawę do klubu seniora, a po warzywa do aktywistek

Cecylia Malik i Ignaś Dziurdzia na rybie Cercie, fot. Piotr Dziurdzia

Zdjęcie przedstawia dwie osoby z profilu – młodą kobietę i małego chłopca, czyli Cecylię Malik i jej synka Ignasia Dziurdzię. Oboje znajdują się w centrum fotografii, siedząc na wielkiej sztucznej rybie umieszczonej w płytkiej wodzie, tuż przy brzegu. Na pierwszym planie widać wodę. Wielka metalowa, srebrno-różowa ryba jest zwrócona łbem w stronę piasku, widać ją z boku. Cecylia siedzi na niej okrakiem, ubrana w krótką niebieską spódniczkę i koszulkę bez rękawów. Chłopczyk siedzi tuż przed nią, opierając się o mamę. Cecylia odwraca głowę do tyłu – tak, że dobrze widać jej uśmiechniętą twarz. Mały Ignaś uśmiecha się do fotografa. W tle widać rzekę i odległy zielony brzeg porośnięty trawą i drzewami.

[autorka deskrypcji: Bogna Błażewicz]

 

Co najmniej od czasu zwrotu edukacyjnego, który pojawił się w polu kultury w latach 90., reprezentacyjna rola sztuki i tworzących ją artystów/ek ustępuje miejsca działaniom warsztatowym, opartym na dyskusji i budowaniu relacji, w których autorstwo jest rozproszone. Formaty do tej pory uznawane za wydarzenia towarzyszące wystawie, takie jak debaty, spotkania i oprowadzania, stają się jej treścią, zajmując centralne miejsce w programach instytucji. W dziesiątym wydaniu „Magazynu RTV” przyglądamy się zróżnicowanym metodom partycypacji kulturowej w pracy edukatorów, artystek i aktywistów, działających na własną rękę oraz tych zatrudnionych w instytucjach; pytamy o ich marzenia i możliwości, o adekwatność narzędzi, jakimi się posługują, o ich skuteczność w przeciwdziałaniu wykluczeniom społecznym oraz o ich rolę kulturo- i wspólnototwórczą.

Czas pandemii pokazuje, że edukacja nie może zostać przeniesiona do internetu bez szkody dla relacji współtworzonych na miejscu: w siedzibie stowarzyszenia, w osiedlowym domu kultury, klubie, ośrodku, galerii… Spłaszczenie kompleksowych powiązań międzyludzkich do ekranu monitora powoduje, że wiele z nich znika z pola widzenia. Pisząc, mówiąc, a przede wszystkim działając, staramy się, aby po ustaniu oddalających nas od siebie zakazów edukacja i nawiązywane w jej procesie relacje nie uległy rozprzężeniu, lecz powróciły wzmocnione.

Agata Oleynova, aktywistka z dwunastoletnim doświadczeniem, opowiada o wielu formach zaangażowania społecznego, przyglądając się aktywizmowi w jego różnych postaciach – jest tu miejsce zarówno dla tych, które i którzy ścierają się z policją, ryzykując poparzenie gazem pieprzowym, jak i dla osoby, która w czasie kwarantanny kupiła babci upragnioną coca-colę.

Nawiązując do splotu działań o charakterze edukacyjnym z animacją kulturową, przedstawiamy liderki siedmiu poznańskich klubów seniora: Magdalenę Bobrowską, Barbarę Jenczmionkę, Wiesławę Pukacką, Ewę Rakowską-Śmiglewską, Zdzisławę Tolińską, Aleksandrę Woźniak i Ewę Zawieję, a także animatorkę senioralną Magdalenę Kowalską. Kluby seniora często pozostają niezauważone, a tymczasem są to ważne miejsca kulturotwórcze na mapie lokalnych społeczności; poza tym dla wielu seniorek i seniorów to jedyna okazja do utrzymywania towarzyskich relacji z rówieśnikami.

Przyglądamy się także temu, jaki potencjał edukacyjny ujawnia praktyka artystyczna. Pamela Bożek, artystka współpracująca z osobami z doświadczeniem uchodźczym, mieszkającymi w Polsce w ośrodkach dla cudzoziemek i cudzoziemców, zaprasza do „czytania ze zrozumieniem” – co w tym wypadku oznacza czytanie pozwalające zrozumieć siebie i świat. Ania Raczyński, korzystając z medium filmowego, opowiada o wspólnocie filmowców-amatorów z północnej Anglii oraz o tym, jak w trakcie pracy nad filmem (o tej właśnie wspólnocie) stała się jej częścią. Z kolei Kinga Mistrzak przygląda się twórczości amatorskiej w poznańskim osiedlowym domu kultury, przedstawiając senioralny zespół wokalny i pracownię modelarstwa lotniczego. Zarówno wspólnotę filmowców, jak i grupy działające przy domu kultury tworzą osoby w wieku senioralnym, które swoje twórcze zainteresowania rozwijały przez całe życie. Kinga Mistrzak stawia pytania o celowość edukacji artystycznej w jej akademickim wydaniu, coraz bardziej oddalającej się od zwyczajnej, prozaicznej chęci tworzenia, którą przejawiają bohaterowie i bohaterki jej filmów.

Paweł Błęcki w rozmowie z Cecylią Malik i Moniką Drożyńską – artystkami, które wspólnie ze swoimi dziećmi wzięły udział w wystawie „Co dwie sztuki, to nie jedna” – porusza temat domowej edukacji artystycznej, zaczynającej się we wczesnym dzieciństwie, a także czynników powodujących wycofanie z działań twórczych w dorosłym życiu.

Do tej pory instytucje kultury były miejscami mogącymi prowadzić działania edukacyjne zupełnie inaczej niż szkoły, głównie ze względu na szerszy wachlarz możliwości i narzędzi. Edukacja w kontakcie ze sztuką i poprzez sztukę często pozwalała na bardziej swobodną atmosferę, co przyczyniało się do powstawania mniej sformalizowanych relacji i szczerej wymiany zdań. Edukatorki i edukatorzy, w przeciwieństwie do nauczycielek i nauczycieli szkolnych, funkcjonują poza systemem permanentnego oceniania. W czasach „kultury w sieci” wiele się zmieniło. Działania edukacyjne prowadzone online oraz edukacja zdalna w praktyce sprowadzają się do patrzenia w ekran, co dla wielu, szczególnie najmłodszych uczestników i uczestniczek, jest nużące lub wprost trudne do wytrzymania.

Agnieszka Wojciechowską-Sej – edukatorka pracującą w Muzeum Sztuki w Łodzi i matka trzech córek, w rozmowie z Jakubem Walczykiem dzieli się swoimi wątpliwościami na temat edukacji online. Rozmowa dotyczy nie tylko tego, jak instytucja kultury radzi sobie z przenoszeniem działań edukacyjnych do sieci, ale także tego, z czym zmagają się matki, dzieci oraz nauczycielki i nauczyciele podczas edukacji zdalnej.

Ważnym tematem towarzyszącym rozważaniom na temat tego, jak powinna dziś wyglądać edukacja, jest jej dostępność dla osób z niepełnosprawnościami. Każdy i każda z nas zmaga się z jakimś brakiem, niepełnością czy niedoskonałością – jak trafnie zauważa Bartek Lis, edukator i animator oraz współautor warsztatów sensualnych. Bartek pokazuje, jak można poznawać dzieła sztuki bez patrzenia na nie, współtworząc sytuacje umożliwiające kontakt ze sztuką za pośrednictwem innych zmysłów. W ten sposób wszystkie osoby uczestniczące w spotkaniu, bez względu na stopień dysfunkcji wzroku, mają szansę na rozwijanie własnego sposobu doświadczania sztuki.

Ważnym aspektem edukacji jest zwracanie uwagi na klasowy i uprzywilejowany status sztuki w społeczeństwie. Swoją pracą i zaangażowaniem edukatorzy i edukatorki przełamują jej ekskluzywność sprowadzając kulturę do codziennych i przystępnych czynności, takich jak na przykład rozmowa czy spacer. Budowanie relacji zależy także od tego, czy uda nam się wykształcić umiejętność odnajdywania w sobie bezpieczniejszej przestrzeni, miejsca, z którego możemy spokojnie i z ciekawością sięgać w nowym, nieznanym dotąd kierunku. Jak zauważa Maria Parczewska, twórczość jest funkcją zaufania do siebie.

Nie da się ukryć, że po udanych warsztatach, ciekawej i owocnej debacie czy innym podobnym wydarzeniu zmienia się atmosfera. Trudno to wyrazić słowami, ale łatwo odczuć. Chce się jeszcze dłużej rozmawiać (niekoniecznie na omawiane wcześniej tematy) i być razem.

Pewna edukatorka zakończyła kiedyś warsztaty w następujący sposób; poprosiła wszystkie osoby biorące udział w spotkaniu, aby ustawiły się w kręgu, a następnie by każda nich położyła rękę na ramieniu osoby stojącej obok. Wywołało to lekki opór, bo choć warsztaty były bardzo udane, wszyscy byli już dość zmęczeni i niechętni do wykonywania kolejnej czynności. Tymczasem edukatorka poleciła nam poklepanie się nawzajem po plecach i docenienie naszej wspólnej pracy przez wypowiedzenie dwóch krótkich słów: „dobra robota!”. Uwolniło to ogromną radość i wdzięczność. Można powiedzieć, że to zakończenie było wisienką na torcie, który uczestniczki i uczestnicy warsztatów piekli przez całe spotkanie.

Zapraszając do lektury dziesiątego numeru „Magazynu RTV” poświęconego edukacji, życzymy sobie i Państwu jak najwięcej wydarzeń, na których nie zabraknie wisienki. A edukatorom i edukatorkom przygotowującym przepisy na te spotkania gorąco dziękujemy!

Newsletter

Bądź z nami na bieżąco – Zapisz się do naszego newslettera i śledź nas w mediach społecznościowych: