Arrow-long-left
#5
PL|EN

Wstępniak

Krytyka

Nikt nie rodzi się niepełnosprawną, tylko się nią staje

Warsztaty "Kobiety o różnym stopniu sprawności wobec tradycyjnych i stereotypowych ról społecznych", GM Arsenał, fot. Irek Popek. Zdjęcie przedstawia różnosprawne, dyskutujące osoby.

Nikt nie rodzi się niepełnosprawną, tylko się nią staje – parafrazując słynny cytat z Drugiej płci Simone de Beauvoir. Tak jak kobiety ograniczane wymogami dotyczącymi kulturowego wymiaru ich płci przyuczane są do roli strukturalnie słabszych, tak osoby z niepełnosprawnościami w zderzeniu z wykluczającym je otoczeniem stają się zależne.

W przestrzeni przyjaznej osobom poruszającym się na wózkach, w której dla osób niewidomych dostępne byłyby komunikaty tłumaczone na język Braille’a, a bardziej sprawni mieszkańcy pozostawaliby uważni na potrzeby tych mniej uprzywilejowanych, stopnie sprawności manifestowałyby się wyborem windy zamiast schodów, dźwięku zamiast tekstu, tramwaju z obniżoną podłogą zamiast miejskiej hulajnogi nie ograniczałyby jednak swobody poruszania się, a przez to dostępu do miejsc wspólnych.

Oczywiście niepełnosprawność uwidacznia się nie tylko w urbanistycznej odmowie dostępu, ale również w statusie ekonomicznym, a przede wszystkim w paternalizującej mentalności, która zakłada, że osoby z niepełnosprawnościami nie są pełnoprawnymi podmiotami. Skutkuje to pozbawianiem ich praw politycznych i osobistych, możliwości wyobrażenia sobie przyszłości niezależnej od opiekunów(-ek), decydowania o swoim ciele, seksualności i prawach reprodukcyjnych. Przekonaniu o bierności osób z niepełnosprawnościami dobitnie zadał kłam zeszłoroczny, trwający 40 dni protest w sejmie. Społeczna, ekonomiczna i polityczna zmiana, której domagały i wciąż domagają się osoby z niepełnosprawnościami i ich sprzymierzeńcy jak wszystkie inne ruchy emancypacyjne (feminizm, LGTBQ+, ruch broniący praw Czarnych, imigrantów, osób ekonomicznie marginalizowanych itp.) jest powodowana niezgodą na niemożliwy do spełnienia wymóg dopasowania się do rzeczywistości, o której kształcie decyduje dość wąska grupa pełnosprawnych, białych, heteroseksulanych, ekonomicznie uprzywilejowanych mężczyzn bez uwzględniania potrzeb innych, w tym osób o różnych stopniach sprawności. W przeciwieństwie do atrakcyjnych wizualnie parad LGTBQ+, które mimo swojego kolorowego, pokojowego charakteru wciąż spotykają się w Polsce z agresją (np. tegoroczny Marsz Równości w Gnieźnie), protesty osób z niepełnosprawnościami są społecznie akceptowane, lecz ich estetyka, daleka od instagramowych konwenansów, skazuje je częstokroć na wirtualny niebyt.

Warsztaty "Kobiety o różnym stopniu sprawności wobec tradycyjnych i stereotypowych ról społecznych", GM Arsenał, fot. Irek Popek

Warsztaty "Kobiety o różnym stopniu sprawności wobec tradycyjnych i stereotypowych ról społecznych", GM Arsenał, fot. Irek Popek

Z tego powodu piąty numer „Magazynu RTV” dedykujemy niepełnosprawnościom w sztuce, teorii i aktywizmie, po to aby uczynić je widzialnymi i przemyśleć możliwe alianse pomiędzy różnymi ruchami wolnościowymi. W poprzednich numerach zastanawialiśmy się, jak uczynić świat wrażliwszym na potrzeby naszych nieludzkich innych poprzez internalizację faktu, że nie zamieszkujemy Ziemi same i sami, ale jesteśmy częścią złożonego ekosystemu i to jak żyjemy ma wpływ na dobrostan całej planety. Ta wrażliwość będzie nam potrzebna do przeprowadzenia zmiany wewnątrz społeczności ludzkiej, do zrozumienia, że nasze jednostkowe potrzeby nie są takie same, a różnice obok płci, rasy, orientacji seksualnej, statusu ekonomicznego i symbolicznego wynikają również ze stopnia (nie)sprawności ciał, które zamieszkujemy.

Proponujemy mieszanie kodów, tak aby sprawdzone już strategie reprezentacyjne wypracowane przez queer, (eko)feminizm, anarchizm, socjalizm, religię oraz patriotyzm — rozumiany jako przyjęcie odpowiedzialności za społeczeństwo, które współtworzymy — wykorzystać do walki o godne warunki życia dla osób z niepełnosprawnościami. Takie nadające się do zamieszkania rzeczywistości, z których osoby z niepełnosprawnościami nie są systemowo wykluczane, zostały nazwane przez Nancy Mairs — pisarkę, katoliczkę i feministkę ze stwardnieniem rozsianym — „habitable worlds“. Oznacza to, że osoby z niepełnosprawnościami współtworzą w nich przestrzeń społeczną w jej wszystkich wymiarach: instytucjonalnym, kulturowym, obyczajowym i legislacyjnym, a ich pozycja z zależnej zamienia się na decyzyjną. Dla Rosmary Garland-Thomson, badaczki, aktywistki walczącej o prawa osób z niepełnosprawnościami oraz profesorki na Emory University w Atlancie (USA) stopień inkluzywności społeczeństwa, które współtworzymy, jest bezpośrednio związany z odpowiedzią na pytanie, w jaki sposób chcemy budować i zamieszkiwać nasz współczesny świat:

„Środowisko, które stworzyliśmy w ciągu ostatnich wieków, pod wieloma względami nie spełnia kryteriów świata, który mogłyby zamieszkać osoby mające różne niepełnosprawności, natomiast nasze starania skupiają się przede wszystkim na eliminacji nie tyle barier uniemożliwiających tym osobom uczestnictwo w życiu społecznym i kulturowym, ile na eliminacji niepełnosprawności, postrzeganej z perspektywy medycznej jako deficyt i anomalia“1.

Piątym numerem „Magazynu RTV” wyrażamy niezgodę na tego rodzaju ekskluzję, widząc w niepełnosprawnościach pełnowartościową różnorodność.

Na polskim gruncie rewolucję, której jeszcze nie było, przeprowadza Teatr 21 z Krakowa wizytujący ostatnio Poznań (więcej w tekście autorstwa Eweliny Jarosz). W przedstawieniu, w którym biorą udział pełnosprawni aktorzy(-rki) oraz aktorzy(-rki) z zespołem Downa, wykorzystywane są strategie Drag, czyli przebierania się w celu zamanifestowania pozytywnej odmienności. Teatr wydał również antologię tekstów o reprezentacji niepełnosprawności w sztuce: Odzyskiwanie obecności. Niepełnosprawność w teatrze i performansie.

Zdjęcie z przedstawienia Teatru 21, "Rewolucja, której nie było", fot. Grzegorz Press. Na zdjęciu leżąca postać kobieca, za nią napisy w j.polskim i angielskim z protestu osób z niepełnosprawnościami w sejmie w 2018 roku.

Na gruncie akademickim disability studies, czyli studia o niepełnosprawności – z dziedziny nauk społecznych, terapii i rehabilitacji przechodzą w domenę humanistyki i kulturoznawstwa. Jedną z popularyzatorek idei rozszerzenia studiów tożsamościowych o te dotyczące niepełnosprawności jest dr Magdalena Zdrodowska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kwestie związane z niepełnosprawnościami, jak podpowiada nam dr Zdrodowska, trafiają coraz częściej na łamy czasopism związanych z kulturą, jak „Kultura Współczesna”2 (poświęcona związkom technologii i niepełnosprawności), „Fragile. Pismo kulturalne”3 (dotyczące analiz reprezentacji niepełnosprawności w filmie, komiksie literaturze) czy „Studia de Cultura” (tom poświęcony polskim studiom o niepełnosprawności). „Magazyn RTV” tematem piątego numeru wpisuje się zatem w ten trend.

W Krakowie działa Stowarzyszenie Strefa Wenus z Milo, o którym w publikowanym w tym numerze wywiadzie opowie nam jego do niedawna prezeska, aktywistka i tancerka: Katarzyna Żeglicka. W Warszawie od ćwierćwiecza rzeźbi, maluje i performuje Grupa Nowolipie, która skupia twórcze osoby ze stwardnieniem rozsianym, ale nie tylko. Więcej o Grupie można przeczytać w zakładce: Afirmacja. W tym miejscu chciałabym podziękować Pani Izabeli Skoneckiej za udostępnienie reprodukcji prac Nowolipia oraz Adamowi Mazurowi za inspirację do napisania artykułu.

W Poznaniu nurkują Syrenki z różnymi stopniami sprawności stowarzyszone w Kolektywie Nurkowym Bojka. Podczas Warsztatów z rewolucji odbywających się w zeszłym roku w Galerii Miejskiej Arsenał zorganizowały dyskusję (Anna Rutz, Barbara Sinica, Magda Szewciów, Katarzyna Pierzynowska, Aleksandra Majer, Paulina Banaś) o stereotypach, które dotyczą wszystkich kobiet, a szczególnie tych z niepełnosprawnościami. Podczas wydarzenia można było również obejrzeć film o nurkiniach Wielki błękit

zdjęcie z archiwum Kolektywu Nurkowego Bojka, przedstawia nurkinie na basenie

zdjęcie z archiwum Kolektywu Nurkowego Bojka, przedstawia nurkinie na basenie

Inicjatywa Mili ludzie z Poznania dba o wyrównywanie szans i walczy z dyskryminacją wszystkich grup marginalizowanych, w tym osób z niepełnosprawnościami. (http://mililudzie.org) Galeria TAK wystawia i promuje artystów i artystki z nurtu outsider art. W tekście kuratorki Małgorzaty Szaefer CARMELA MELINA RICCIO / JESTEM GWIAZDĄ publikowanym w dziale Afirmacja możemy przeczytać więcej o sztuce praktykowanej poza jej komercyjnym i instytucjonalnym obiegiem.

Dodatkowo w #5 wydaniu „Magazynu RTV” wspólnie ze Stefanie Wiens z berlińskiej inicjatywy Platz da! analizujemy politykę wykluczeń w instytucjach kultury oraz pokazujemy sposoby na to, jak tę sytuację zmienić, tak aby osoby z niepełnosprawnościami były włączane już na etapie tworzenia programu, nie tylko jako uczestnicy(-czki) dedykowanych im, a właściwie ich niepełnosprawnościom, warsztatów. W wywiadzie z Christianem Beyerleinem i Grit Uhlemann z kolektywu Army of Love rozmawiamy o sztuce jako ciągle poszerzanym polu partycypacji oraz internalizujemy krytykę awangardy jako działania aspołecznego, skoncentrowanego na zaspokajaniu potrzeb jej pełnosprawnych twórców. Wybieramy się również do Wrocławia, aby razem z Darią Skok krytycznie przejrzeć się w wystawie Stany skupienia prezentowanej w tamtejszym Muzeum Współczesnym.

W kwestii niepełnosprawności w sztuce można dostrzec duże ożywienie; artyści i artystki podejmują ten temat w swoich realizacjach, jak prezentowani w Kanale Sztuki: Romily Alice Walden oraz Michał Bałdyga. Oddolne inicjatywy i instytucje coraz częściej i chętniej uwzględniają perspektywę osób z niepełnosprawnościami w swojej działalności i w programie, a krytycy i krytyczki zwracają uwagę nie tylko na merytorykę, ale również dostępność wystaw. Prawdziwa zmiana nastąpi jednak wtedy, kiedy Open Calls uwzględniać będą możliwości syntezatora mowy, twórcze pobyty rezydencyjne, potrzeby artystek na wózkach, a wśród osób decyzyjnych lub chociaż zatrudnionych w instytucjach kultury będą te z „wyraźnymi“ niepełnosprawnościami; jak również wtedy, kiedy świat sztuki zacznie krytycznie przeciwdziałać wykluczeniom, na których do tej pory opiera się jego kapitał symboliczny. To jest praca, którą trzeba wykonać wspólnie. Bez wsparcia finansowego ze strony państwa i samorządów oraz przychylności pełnosprawnych producentów i użytkowników sztuki będzie to niemożliwe. Mamy nadzieję, że piątym numerem „Magazynu RTV” przyczyniamy się do tej zmiany.


1 Fragment wykładu Rosmary Garland-Thomson wygłoszonego podczas konferencji Negotiating Space for (Dis)Ability in Drama, Theatre, Film, and Media; w: Katarzyna Ojrzyńska Krytyczne studia nad niepełnosprawnością w polskiej humanistyce. Słów kilka o konferencji „Negotiating Space for (Dis)Ability in Drama, Theatre, Film, and Media”.

2 „Kultura Współczesna”, tom Niepełnosprawność i technologia, red. M. Zdrodowska, S. Kołos, 2018, nr 3(102).

3 „Fragile. Pismo kulturalne”, tom Niepełnosprawność, 2017, nr 1(35).

Newsletter

Bądź z nami na bieżąco – Zapisz się do naszego newslettera i śledź nas w mediach społecznościowych: